Blog
Znajdziesz tu artykuły o sprzedaży B2B w polskich firmach średniej wielkości. O ofertowaniu, sukcesji i zarządzaniu zespołem handlowym, zawsze na podstawie konkretnych sytuacji z projektów, a nie teorii.
Jeśli czytasz i widzisz w tym swoją firmę, możesz umówić się ze mną na trzydzieści minut rozmowy.
Handlowiec wysyła ofertę, po tygodniu próbuje się skontaktować i nie dostaje odpowiedzi. Dzwoni jeszcze dwa razy, pisze maila z pytaniem, czy klient miał czas się z nią zapoznać, i na tym się kończy. Temat wisi w lejku miesiącami, bo formalnie nikt go nie przegrał.
W jednym dziale, na porównywalnym stanowisku, jeden handlowiec zarabiał sześćdziesiąt procent tego, co wynikało z jego roli, a drugi sto osiemdziesiąt. Nikt tego wcześniej nie widział, bo z wnętrza firmy każde wynagrodzenie ma swoją historię.
Właściciel pyta o zdanie najstarszych handlowców, bo im ufa najbardziej. Tylko oni są najstarsi nie dlatego, że są najlepsi, ale dlatego, że przetrwali. O pułapce zaufania i o tym, dlaczego opór narasta, zamiast maleć.
Trzy warianty w ofercie zwykle nie są wyborem dla klienta, tylko oddaniem mu do rozstrzygnięcia sporu, którego sam nie umie rozstrzygnąć. O tym, kiedy jedna rekomendacja domyka kontrakt, a kiedy kilka opcji ma sens.
Badania mówią, że właściciel nie potrafi oddać firmy. Z bliska widać co innego, bo najczęściej nie wie, jak to zrobić, skoro raz już oddał i się sparzył. Konfrontacja twardych danych z tym, co widać z perspektywy praktyka.
Nowy zarząd chce, żeby handlowcy pracowali inaczej. Handlowcy robią dokładnie to, za co dostają premię. Rzecz o tym, dlaczego zmiana pokoleniowa w firmie rodzinnej rozbija się nie o ludzi, tylko o system zarządzania, który został po poprzednim pokoleniu.
Handlowiec wraca ze spotkania ze zdaniem "byliśmy za drodzy", a zarząd zaczyna rozmowę o rabacie. Obie strony są uczciwe i obie się mylą. Cena prawie nigdy nie jest powodem przegranej. Jest miejscem, w którym ląduje wszystko, czego nie wyjaśniłeś.
67 procent kupujących B2B woli kupować bez handlowca. 69 procent i tak wraca do człowieka, żeby potwierdzić to, co podsunęła im maszyna. Między tymi dwiema liczbami rozgrywa się przyszłość twojego działu sprzedaży. Handlowiec, który umie tylko dowieźć ofertę, konkuruje o zadanie, które AI robi taniej i szybciej.
Formalnie zostają prezesami, ale w gabinecie nadal pachnie ojcem. Trzydzieści lat po obu stronach stołu, najpierw jako operator, potem jako doradca zarządów, złożyło się na kilka obserwacji o tym, co naprawdę dzieje się w głowie sukcesora polskiej firmy rodzinnej. I dlaczego zmiana w trzecim pokoleniu zaczyna się nie od struktury, tylko od samego sukcesora.
Trzydzieści minut, żeby sprawdzić, czy jest o czym rozmawiać
Nie doradzam na tej rozmowie i nie rozwiązuję problemu. Ustalamy, co się u Ciebie dzieje i czy mój sposób pracy do tego pasuje. Napisz do mnie.